• Wpisów:259
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:25
  • Licznik odwiedzin:33 207 / 2836 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- A sztuka? - Jest chorobą. - Miłość? - Złudzeniem. - Religia? - Wytwornym surogatem wiary. - Jesteś sceptykiem. - Nie, sceptycyzm jest początkiem wiary. - Czymże więc jesteś? - Określać znaczy ograniczać.
 

 
Pier­wsza miłość z wiat­rem gna, z niepo­koju drży
Dru­ga miłość życie zna i z tej pier­wszej drwi
A ta trze­cia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I wa­lizkę ma spa­kowaną już.
 

 
Czasem nagle smutniejesz, to jakby dnia ubywa...
 

 
Nie po­wiem nic umyślnie

Bo póki mil­czę to ją mnożę

Gdy wyz­nam wszys­tko pryśnie

Więc nie wyśpiewam mej miłości

Niech nie wie co się dzieje

I nieświado­ma swej piękności

Niech w myślach mych pięknieje
 

 
Nie pójdę do pia­chu, gdy ktoś mi po­wie: czas umierać brachu. Nie dam się uśpić śmier­ci słowom, pójdę do gro­bu z pod­niesioną głową.
 

 
Na­wet drze­wa próchnieją przed­wcześnie, a prze­cież is­tnieją bezgrzesznie.
 

 
W nas jest raj, piekło i do obu szlaki.
 

 
Słowa palą, więc pa­li się słowa. Nikt o treści po­piołów nie pyta.
 

 
A kiedy ona cię kochać przes­ta­nie, zo­baczysz noc w środ­ku dnia, czar­ne niebo za­miast gwiazd, zo­baczysz wszys­tko to sa­mo, co ja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Po dobrze spędzonym dniu nasza poduszka jest słodka.
 

 
Jedyną miłością mojego życia jestem Ja...
Czasem sama ze sobą zrywam, żeby coś się działo....
 

 
Tylko o jedno proszę Cię..
Przed samotnością okryj mnie......
 

 
Codzien­nie kar­miłeś mnie swoją słod­kością.
Więc utyłam.

A gru­bej już nie chcesz.
 

 
Pa­miątki z wa­kac­ji po­magają nam le­piej zro­zumieć siebie, inaczej spoj­rzeć na świat. Dają szansę, by stać się życiowy­mi wędrow­ca­mi a nie turystami.
 

 
In­dy­widualiz­mu nie da się nau­czyć, ciężko też jest uda­wać taką pos­tawę, gdy hi­pok­ryzja dep­cze po piętach.
 

 
Może na Ciebie cze­ka Książe z baj­ki, tyl­ko jedzie okrężna drogą?
 

 
To dla mojej mamy
to Ja i Ty
 

 
słońce uśmie­cha się do mnie, ty uśmie­chasz się do niej. no tak, wakacje.